opis stacji Drogi Krzyżowej

Między górami sinoniebieskimi

Temat: Droga Krzyżowa
"Nie jest możliwe nauczenie sie prawdziwej pokory i osiągnięcie autentycznej świętości bez ciągłego rozważania Męki Pana naszego Jezusa Chrystusa i Boleści Serca Jego Najświętszej Matki, Maryi." Św. s. Faustyna

Był czas, kiedy nie czułam potrzeby rozważania Męki Pańskiej.. Rzadko chodziłam na nabożeństwa do kościoła, nie mówiąc już o tym, żeby samej w ten sposób się modlić.. Kilka lat temu zobaczyłam w księgarni książeczkę: "Droga Krzyżowa według widzeń świątobliwej Anny Katarzyny Emmerich".. Nie namyślając się długo, kupiłam ją. Jest niesamowita.. Każda stacja podzielona jest na dwie części, pierwsza z nich, to opis Męki, a druga to Słowa Jezusa!!! Od tej pory siegam po nią zawsze w czasie Wielkiego Postu, ale nie tylko... No i polecam ją szczególnie w tym czasie.. Ale nie tylko...........

P.S. Dla tych, którzy nie wiedzą, to film "Pasja" powstał na podstawie widzeń Anny Katarzyny Emmerich..

Źródło: snegdansk.pl/forums/index.php?showtopic=2221



Temat: Rozwazania na adoracje w Wielka Sobote
Wszystko zależy jak długo ma być ta Wasza adoracja. My mieliśmy adorację 2 godziny.

Kilka lat temu byłam w grupie przygotowującej rozważania na Wielki Piątek i Sobotę. W piątek rozważaliśmy stacje Drogi Krzyżowej - krótki opis stacji, myśl i po tym 2 pieśni pasujące treścią do rozważanej stacji. W piątek dodatkowo wszystkie śpiewy były bez instrumentów. Z kolei w sobotę była czytana krótka myśl, następnie kilka zdań jej rozważania i 2 - 3 pieśni radosne, śpiewane z instrumentami. Niestety nie posiadam tych rozważań. Mam tylko w domku pieśni, które śpiewaliśmy. Z tego co pamiętam to dużo tekstów rozważań udostępniali nam Księża, część można znaleźć w gazetach katolickich, "perełkach" lub necie (tylko uważnie najpierw przeczytajcie co ściągacie bo można niezłe bzdury znaleźć).

Jak ktoś chce to mogę podesłać pieśni - piszcie jak coś na gg lub maila.
Na gg jestem cały czas dostępna ale nie zawsze siedzę przy kompie.
Źródło: forum.wyplynnaglebie.pl/viewtopic.php?t=5375


Temat: Korupcja w płońskim Urzędzie
Kwietniowy, wielkanocny numer brukowca Przegląd płoński mówi o smrodzie, oszustwach, złodziejstwie, piciu, zlepie władzy, kasy i słomy w butach i proponuje wyrzucać- no wiemy kogo- za bramy miasta. Rzuca błotem a to w burmistrza, a to w Wiśniewską, zaczepia Żydów, a quasi- poeta Kantorowski tłumaczy, że burmistrz ma kaczy kuper a tzw. czysty człowiek - jaja. Po tych jajach pojawia się opis Drogi Krzyżowej z komentarzami do stacji. Są w nich niewybredne aluzje do lokalnej władzy. "Nie " Urbana przy tym, to pismo środka i wręcz pobożne. A już myślałam, że URBAN nie znajdzie następców. Otóż są nimi redagujący : BRUDZYŃSKI i KANTOROWSKI. Podkreślają, że piszą w duchu radykalnej ewangelizacji. Z czym Wam się to kojarzy?Panowie pod jakimi nickami na tym forum się ukrywacie. Czas na ewangeliczną prawdę.
Źródło: plonsk.idl.pl/viewtopic.php?t=257


Temat: Korupcja w płońskim Urzędzie

Kwietniowy, wielkanocny numer brukowca Przegląd płoński mówi o smrodzie, oszustwach, złodziejstwie, piciu, zlepie władzy, kasy i słomy w butach i proponuje wyrzucać- no wiemy kogo- za bramy miasta. Rzuca błotem a to w burmistrza, a to w Wiśniewską, zaczepia Żydów, a quasi- poeta Kantorowski tłumaczy, że burmistrz ma kaczy kuper a tzw. czysty człowiek - jaja. Po tych jajach pojawia się opis Drogi Krzyżowej z komentarzami do stacji. Są w nich niewybredne aluzje do lokalnej władzy. "Nie " Urbana przy tym, to pismo środka i wręcz pobożne. A już myślałam, że URBAN nie znajdzie następców. Otóż są nimi redagujący : BRUDZYŃSKI i KANTOROWSKI. Podkreślają, że piszą w duchu radykalnej ewangelizacji. Z czym Wam się to kojarzy?Panowie pod jakimi nickami na tym forum się ukrywacie. Czas na ewangeliczną prawdę.

MALARZE
Dwaj portretów malarze słynęli przed laty:

Piotr dobry, a ubogi. Jan zły, a bogaty.

Piotr malował wybornie, a głód go uciskał,

Jan matoł i źle robił, więcej jednak zyskał.

Dlaczegoż los tak różny mieli ci malarze?

Piotr malował podobne, Jan piękniejsze twarze.

Jakież to aktualne. Wiśniewska pięknie maluje w extra, Kantorowski brzydko i w brukowcu.
Źródło: plonsk.idl.pl/viewtopic.php?t=257


Temat: Szlak na Groń Jana Pawła II ? jak najszybciej ?
" />najszybciej na Groń Jana Pawła II (890 m n.p.m.) można się dostać z Rzyk , osiedla Jagódki. Do tego osiedla można dojechać z Andrychowa , autobusem podmiejskim nr linii 22, lub komunikacja prywatną tzw. BUS-em, ale tylko w dni tygodnia i soboty. W niedziele BUS-y nie kursują . Dojeżdżamy do ostatniego przystanku (na pętli) lub jadąc BUS-em można dojechać jeszcze jeden przystanek dalej i wysiadamy przy słynnej Kuźni , gdzie młody Karol Wojtyła często odpoczywał po wędrówkach po Beskidzie Małym , m.in. Leskowcu . Z przystanku kierujemy się w prawo , pod górę . Możemy wybrać szlak czarny ( dla lubiących się troszkę powspinać ) , lub łagodniejszy tzw. serduszkowy ( białe serduszka) stworzony specjalnie dla pielgrzymów. Droga zajmie nam jakieś 45 min. Zaraz na początku trasy przywita nas stojąca po lewej stronie rzeźbiona figurka Św. Franciszka z Asyżu. Dalej zarówno szlak czarny jak i serduszkowy ciągnie się przez las ( dosyć strome podejście) . Po jakimś czasie dochodzimy do rozwidlenia dróg i szlaków. Stoi na nim drewniany krzyż- kapliczka oraz ławki. Można w tym miejscu odpocząć i zastanowić się , którą trasę wybieramy . Jeśli szlak serduszkowy kierujemy się w lewo, jeśli czarny w prawo , stromo pod górę. Od tej pory szlak serduszkowy prowadzi prosto przez las , prawie po równinie, aż do wyjścia z lasu. Następnie po wyjściu z lasu trzeba się udać w prawo, ścieżką pod górę ( lekkie podejście ). Po pewnym czasie dochodzimy do dużej polany , z której rozciąga się piękna panorama . Na polanie tej znajduje się również wyciąg orczykowy. Idąc ścieżką mijamy źródełko i powoli dochodzimy do schroniska PTTK na Groniu Jana Pawła II . Tuż nad schroniskiem stoi Kaplica ? Sanktuarium Górskie poświęcona Papieżowi Janowi Pawłowi II i wszystkim tym , którzy kochają wędrówki po górach . Warto zobaczyć kaplicę , pobliskie rzeźbione stacje drogi krzyżowej i piękny pomnik Papieża tuż obok kaplicy. Jeśli się trafi na odpowiednią niedzielę można również wziąć udział we Mszy Św.

Jeśli wybraliśmy szklak czarny idziemy stromo pod górę , cały czas ścieżką przez las . Jest to trasa krótsza ale wymaga więcej wysiłku i sprawności (polecam młodym) . Dochodzimy tak aż do wyjścia z lasu na ścieżkę . Przed nami pojawi się panorama okolicznych szczytów. Wtedy kierujemy się w lewo do schroniska PTTK ( jest widoczne, ok. 100 m ), a następnie do kaplicy (patrz opis wyżej).
Źródło: leskowiec.forumex.pl/viewtopic.php?t=5


Temat: Miechowickie Sasiady i okolice
" />Hallo Dziupla, Ryjsa, Eva i Markus.

Raduja sie zescie sie fajnym tematym zajesli. To jest jak Dziupla napisol typowo Gornoslaska Architektora sakralno.

Dla naszego Markusa, co w tym kosciele jak slysza slub brol trocha historii tego kosciolka oraz jego opis budowlany. Tys sie fajne miejsce wybrol na twoje wesele. Gratuluja BlĂźcher



CHORZOW


Na terenie wzniesienia zwanego Gorą Wyzwolenia (dawniej RedenhĂźgel), w miejscu wyrozniajacym sie – jak na warunki przemyslowego Chorzowa – znaczna iloscia zieleni, zrekonstruowano w latach 1935-38, przeniesiony z Knurowa drewniany koscioł Sw. Wawrzynca-Hl. Laurentius.
Zbudowano go w 1559 r. w Knurowie, osadzie wzmiankowanej już w 1305 r. Za rządow biskupa wroclawskiego Henryka z Wierzbna (1302-19) parafia knurowska ujeta zostala w spisie zobowiazan na rzecz biskupstwa wroclawskiego. W 1559 r. na miejscu starego kosciolka wzniesiono z fundacji owczesnego wlasciciela Asweryna Freywalda obecny kosciolek. Z pierwszego kosciolka do dzis zachowały się w Muzeum Archidiecezjalnym w Katowicach trzy gotyckie rzezby: Pieknej Madonny, sw. Anny Samotrzeciej oraz sw. Wawrzynca. Kolejne protokoly wizytacyjne z 1679 i 1697 r. informują o owczesnym wygladzie kosciola, ktory swoj ostateczny ksztalt przybral w 2. pol. XVIII w. Proces industrializacji i urbanizacji Knurowa na przełomie XIX i XX wieku spowodowal, że stary, drewniany kosciołek stał się dla miejscowej
spolecznosci za stary i za ciasny. W zwiazku z rozpoczęciem budowy nowego kosciola, decyzja rady parafialnej kosciol zamknieto w 1926 r., a w1935 r. zdemontowano go i przeniesiono do Chorzowa na teren przekazany na ten cel przez spolkę Skarboferm. Pracami rekonstrukcyjnymi kierowal inz. arch. Witold Czeczott, a nadzorowal je owczesny Konserwator Okręgowy dr T. Dobrowolski.
16 października 1938 r. w obecnosci ks. biskupa ordynariusza diecezji katowickiej Stanisława Adamskiego dokonano poswiecenia kosciola, ktory stanowil filie parafii Sw. Antoniego, ale byl własnoscia Gminy Chorzow. W latach 1963-68 przeprowadzono gruntowny remont kosciola, odnowiono jego wnetrze i zakonserwowano obrazy.
Samodzielna placowka duszpasterska stal sie kosciol dopiero w 1968 r., natomiast dopiero w 1978 r. erygowano parafie. W 1982 r. nastąpiło przewlaszczenie kosciola na rzecz parafii aktem wieczystej dzierżawy, a w 1991 r. koscioł wraz z gruntem przeszedl na jej własnosc.
Kosciol jest orientowany, zbudowany z drewna modrzewiowego na podmurowce, w konstrukcji zrebowej, z belek polaczonych na zamek pletwowy(„jaskolczy ogon”). Nawa zbudowana zostala na planie
zblizonym do kwadratu, wezsze i nizsze prostokatne prezbiterium jest zamkniete
trojbocznie. Od polnocy jest do niego dobudowana zakrystia, a do nawy od poludnia – kruchta. Przyziemne czesci scian nawy i prezbiterium osloniete sa wysunietym, gontowym zadaszeniem. Sciany nawy i prezbiterium oszalowane sa gontem.
Do nawy od zachodu dobudowano pozniej, w 1599 r. wieze na planie kwadratu, w przyziemiu konstrukcji zrebowej w wyzszych partiach slupowo-mieczowej, zwezajaca się ku gorze. Nakrywa ja helm ostroslupowy.
Nawa i prezbiterium nakryte sa wysokimi dwuspadowymi dachami krytymi gontem. Na dachu nawy umieszczona jest wiezyczka na sygnaturke, barokowa z latarnia i cebulastym helmem, kryta gontem.
Wnetrze kosciola przykryte drewnianym stropem, utrzymane jest w stylu barokowym. Niegdys sciany ozdobione były polichromią ukazującą sceny z zycia Chrystusa. Obecna polichromia stropu wykonana została przez Stefana Katskiego w 1938 r. Okna są zroznicowane, dzielone na małe kwatery i zabezpieczone dekoracyjna krata z zadziorami. W zachodniej czesci nawy znajduje się chor organowy wsparty na czterech slupach.
Rekonstruujac kosciol w Chorzowie zwiekszono liczbe okien, dobudowano przydaszki i wymieniono portale wedlug projektu inzyniera Czeczotta.
W glownym oltarzu, barokowym z pol. XVII w. umieszczony jest olejny obraz patrona kosciola sw. Wawrzynca. Oltarze boczne posiadaja formy typowe dla ludowej odmiany poznego baroku, w lewym umieszczona jest Matka Boska Ruzancowa, w prawym – sw. Barbara (centralnie) oraz Meczenstwo sw. Wawrzynca (w antepedium). Oba głowne obrazy w bocznych oltarzach zostaly
wykonane w latach 70-tych XIX w. przez wroclawskiego malarza Bladego. Ambona i chrzcielnica sa rowniez barokowe. Dodatkowe wyposazenie kosciola stanowia barokowe obrazy: sw. Agnieszki, Matki Boskiej ze sw. Dominikiem, sw. Marcina i Pieta. Wspołczesne stacje Drogi Krzyżowej są dziełem Lidii Kwiatkowskiej, a posoborowa aranzacja wnetrza – prof. Adama Lisika.

Pozdrowiom BlĂźcher
Źródło: forum.miechowice.net/viewtopic.php?t=315


Temat: Świętokrzyskie - ciekawe miejsca, trasy (freeride, downhill)
" />Info o zjezdzie "droga krzyzowa" na Gorze Mojeckiej:


-odleglosc od Kielc (z telegrafu); ok. 7km,
-czas dojazdu; 15-25min,
-wysokosc na poczatku zjazdu; ok. 305m,
-wysokosc na koncu zjazdu; ok. 250m,
-dlugosc zjazdu; 420-450m,
-czas zjazdu; 45-50sekund,
-maksymalna predkosc; ok. 50km/h(w moim przypadku na hardtailu)

Jak tam dojechac???

Dojechac mozna na kilka sposobow, tradycyjnie na mapce zaznaczylem kolorem zielonym moja trase dojazdu. Jadac od telegrafu przez bukowke potem w dol kolo jednostki wojskowej, nastepnie wjezdzajac do Sukowa skrecamy w lewo kolo szkoly. Gdy juz skrecimy na Mojcze to przed nami widac gore. Jest kilka sciezek na szczyt ale najprostsza jest ta zaraz za nowymi domkami zaraz na poczatku wsi (takie nowo wybudowane osiedle domkow jednorodzinnych). Mnie dojazd na miejsce zajmuje ok 20minut wolnej spokojnej jazdy. Mozna tez na skroty przez pola od bukowki ale szybciej jest asfaltem. Mozna tez bezproblemu dojechac od KSM-u tylko potem trzeba dojechac na koniec Mojczy (jadac od zagorskiej). Zjazd ten jest czescia niebieskiego szlaku turystycznego wiec sa tez widoczne oznaczenia na drzewach.


Opis zjazdu trasa "droga krzyzowa".

Nazwa droga krzyzowa nie jest przypadkowa poniewaz na gorze czyli poczatku trasy znajduje sie ostatnia stacja drogi krzyzowej. Koniec trasy natomiast jest przy pierwszej stacji. Jak tez wczesniej wspomnialem zjazd jest czescia niebieskiego szlaku pttk. Co do samego zjazdu to jest on bardzo szybki wiec zjezdza sie stosunkowo krotko. Mnie na hardtailu zajmuje to cos ok. 45 sekund a smigajac z kolega na fullu uciekl mi troszke podczas zjazdu wiec profi-amatorzy beda mieli niewiele ponad 40sekund. Na poczatku trasy jest sporo miejsca wiec sie mozna smialo napedzic zeby potem wpasc w kamieniste i korzeniaste trawersy. Trawersow jest kilka o roznym nachyleniu i nawierzchni. Jest kilka delikatnych zakretow z mozliwoscia wybierania roznej sciezki. Zjazd jest bardzo urozmaicony od luznych kamieni drobno rozsianych na zakrecie po sliskie kamienie i korzenie oraz luzny piach. Ciezko (a raczej nie mozliwe) zeby poleciec w dol bez hamulcy wiec amatorom dh pewno sie spodoba bo przy duzych predkosciach wymaga koncentracji.


Podsumowanie.

Wiec co do miejsca to napewno jakas alternatywa dla znudzonych telegrafem rajderow jak rowniez rowerzystow xc. Bliskosc miasta sprawia ze mozna dostac sie tam praktycznie kazdym typem roweru. Dla tych co lubia enduro i freeride polecam bo okolica fajna. Widoki tez ciekawe na Kielce i telegraf spodoba sie amatorom fotografom. Mnie nie udalo sie zrobic tam fotek bo zwykle jade tam troche poszalec wiec moglbym aparatu nie dowiesc z powrotem do domu. Jednak korzystajac kiedys z okazji napewno cos wrzuce. Jak tam sie ktos wybierze to polecam wybrac sie sciezka za zjazdem w prawo lub glowna droga do piaskowni w Sukowie gdzie mozna sobie fajnie dropnac z brzegu na plaze. Jest sporo fajnych skarp takich od 1,5-2,5 metra wysokosci gdzie mozna sobie poskakac w dol bez wiekszego ryzyka kontuzji.
Źródło: mtbkielce.nazwa.pl/forum/viewtopic.php?t=2523


Copyright (c) 2009 Między górami sinoniebieskimi | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.