wniosek rozwodowy do pobrania za darmo

Między górami sinoniebieskimi

Temat: Pytanie: kiedy wyrok sie uprawomocni?
Wyrok (o ile to nie zaoczny) uprawomocni sie po 3 tygodniach. W razie gdybys
byla niezadowolona z wyroku masz 7 dni na zlozenie wniosku o sporzadzenie
uzasadnienia oraz 14 dni po otrzymaniu odpisu uzasadnienia na zlozenie apelacji.
Apelacje mozna zlozyc rowniez bez wniosku o sporzadzenie uzasadnienia wowczas
nazywa sie to apelacja wprost.
W przypadku nie zlozenia wniosku po 21 dniach wyrok jest prawomocny.
Co do odebrania kosztow to zalezy jakie koszty masz na mysli. Jelsi wplacilas
600 PLN a rozwod jest bez winy wowczas sad powinien ci z urzedu zwrocic polowe
wpisu tj 300 PLN po uprawomocnieniu sie orzeczenia (dotyczy to spraw zalozonych
po 02.03.2006r.). Natomiast jesli we wyroku jest zasadzoan jakas kwota na twoja
rzecz od meza to rowniez po uprawomocnieniu powinien ci sam oddac wskazana we
wyroku kwote. Jesli tego nie zrobi mozesz wziac tytul wykonawczy ze sprawy i
sciagnac zasadzona kwote od meza przez komornika.

Odpisy prawomocnego orzeczenia wydawane sa na pisemny wniosek strony po pobraniu
oplaty. Najlepiej napisac podanie i nakleic na nie znaczki sadowe (do kupienia w
kasach sadu). Oplata wynosi 6 PLN za kazda rozpoczeta strone orzeczenia. Wyroki
rozwodowe zazwyczaj mieszcza sie na jednej stronie wiec najlepiej nakleic
znaczki za 6 PLN.

Po uprawomocnieniu sie wyroku masz 3 miesiace na zmiane nazwiska na panienskie
chyba ze zostajesz przy swoim.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,19241,47395072,47395072,Pytanie_kiedy_wyrok_sie_uprawomocni_.html



Temat: zwolnienie z opłaty sądowej
> Czy to,ze jestem na bezpłatnym urlopie wychowawczym, nie
> mam środkow do zycia(utzrymuja mnie i moje dzieci rodzice) zwalnia
> mnie z oplaty sadowej-te 600 zł???

nie ma zwolnienia "z automatu". Każdorazowo jest to zależne od uznania sądu. W
takim przypadku uzyskanie zwolnienia nie powinno być jednak żadnym problemem.


> i czy to podanie o zwolnienie z
> kosztow składa sie razem z pozwem rozwodowym, czy najpierw osobno
> trzeba je wyslac?

Najlepiej złożyć z pozwem, będzie rozpoznany szybciej. Trzeba napisać że się
wnosi o zwolnienie od kosztów sądowych (lepiej pisać, że w całości). Do tego
trzeba załączyć formularz oświadczenia o stanie majątkowym i rodzinnym itd. (do
pobrania np. ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości w dziale formularze. Jest
gdzieś zaraz od góry.


> bo chyba nie przyjma mi pozwu jak najpierw nie
> wplace?

Jak najbardziej przyjmą. Jeżeli brak opłaty wówczas przewodniczący wzywa stronę
do uzupełnienia w terminie 7 dni braków formalnych. Nie wpłacenie kasy skutkuje
zwrotem pozwu. Zamiast wpłacać, można w tym terminie złożyć wniosek o
zwolnienie, ale lepiej od razu z pozwem. Zdecydowanie szybciej.



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,24087,106124817,106124817,zwolnienie_z_oplaty_sadowej.html


Temat: Rozwód
1. Wnosisz do sadu cywilnego, wydzial rodzinny pozew przeciw mezowi o rozwod.
Mozesz zazadac takze alimentow (jesli macie dzieci lub znajdziesz sie w trudnej
sytuacji w wyniku rozwodu), podzialu majatku, ustalenia kwestii opieki nad
dziecmi. Od pozwu oraz od zalaczonych do niego wnioskow (np. o przesluchanie
kogos w charakterze swiadka) zostanie pobrany wpis oraz oplaty sadowe. Mozesz
wystepowac sama, ale lepiej wziac adwokata lub radce prawnego.
2. Przed wyznaczeniem pierwszej rozprawy Przewodniczacy sadu wezwie was na
posiedzenie pojednawcze.
3. Jesli pojednanie nie da rezultatu zostanie wyznaczona rozprawa.
4. W trakcie rozprawy zostanie przeprowadzone postępowanie dowodowe majace na
celu wykazanie, ze doszlo do trwalego, zupelnego i calkowitego rozkladu pozycia
malzenskiego, strony winnej, sytuacji dzieci itp.
5. Jesli sad w trakcie rozprawy uzna, ze istnieje szansa na uratowanie
malzenstwa zawiesi postepowanie, Jesli nie - wyda wyrok.

Jesli moge cos od siebie: przemysl sprawe dobrze zanim podejmiesz ostateczna
decyzje. Rozprawy rozwodowe rzadko kiedy sa bezbolesne.

pozdrawiam.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,52,4928234,4928234,Rozwod.html


Temat: Co to jest "związek" ?
Jasne Jarku, zgadzam sie z Toba. Bywaja rozne zwiazki - blizsze lub
dalsze, mniej lub bardziej powazne, gdzie ludzie widuja sie
codziennie lub raz na miesiac (bo na przyklad jedno jest za granica).
Dla mnie ZWIAZEK to relacja dwóch osob, ktore decyduja sie byc razem
i nie szukac dalej "bo moze trafi sie ktos lepszy".. A czy spotykaja
sie raz na tydzien czy codziennie - to juz inna sprawa.
Znam przypadek pary, ktora mieskala ze soba chyba z rok, postanowili
sie pobrac i... na weselu pokłócili sie o pieniadze z prezentów. Po
tygodniu skladali wniosek rozwodowy. Wiec nawet mieszkanie razem nie
daje gwarancji poznania sie i wyprobowania. Ba, nawet zycie razem
prze 20, 30 lat potrafi zmeczyc zwiazek - przykladem moze byc
Atrakacyjny Kazimierz, o ktorym mowi teraz cala Polska. Inna sprawa,
ze on od lat żyl z dala od domu, żony.. i teraz zbiera tego "zniwo".
A że pewne słowa tracą swoją moc - cóz, chyba to znak czasów ;)

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,520,90914767,90914767,Co_to_jest_zwiazek_.html


Temat: Rozwód,alimenty na dziecko-jak zacząć??
niestety to prawda,
opłata za wniesienie pozwu rozwodowego wynosi 600 zł. Na pocieszenie napiszę,
że gdybyś wnosiła o alimenty to nie musisz uiszczać opłaty za alimenty, w
takiej sytuacji tą zaległą opłatę zasądza sąd w orzeczeniu kończącym sprawę od
przegrywającego.
Możesz razem z pozwem złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów, wtedy musisz
pobrać taki druczek z sądu w którym wpisujesz swoje dochody wydatki, majątek.
na tej podstawie sąd orzeknie.
Ewentualnie może pozew mąż złożyć i wtedy on będzie zobowiązany do zapłaty.
Gdybyś potrzebowała pomocy w napisaniu pism procesowych (wniosku, pozwu) to
mogę pomóc, ale dopiero za jakieś 2 tygodnie, bo właśnie uczę się do końcowego
egzaminu sędziowskiego i przez najbliższe 10 dni jestem nieczasowa. Potem mogę
coś pomóc, pisz na forum lub priva.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,571,60790215,60790215,Rozwod_alimenty_na_dziecko_jak_zaczac_.html


Temat: 170zl dla samotnej matki
w zeszłym miesiącu przerabiałam ten temat i dostałam juz pierwsze
pieniadze..choc papierków co niemiara musiałam nazbierac złozyłam papiery do
urzedu miasta do wydziału świadczeń rodzinych- tam panie mówią jakie papiery w
jakiej sytuacji trzeba dostarczyć.
Standard to zaswiadczenie z urzedu skarbowego o dochodach z 2002r,skrócony akt
urodzenia dziecka( dla potrzeb zasiłku rodzinnego wydawany bezpłatnie w usc),w
przypadku samodzielnego wychowywania dziecka trzeba uprawdopodonic sytuacje
czyli w moim przypadku był to wyrok rozwodowy( niestety nie orientuje sie jak
jest w przypadku odsiadywania wyroku)
Formularz zapewnia jednoczesnie możliwość ubiegania sie o zasiłek rodzinny jak
i dodatki z tytułu samotnego wychowywania dziecka,z tytułu wychowywania dziecka
niepełnosprawnego, z tytułu rozpoczecia nauki w szkole przez dziecko
itp.Formularz można pobrac właśnie w urzedach miasta- czy w ZUSie tez nie wiem..
z doswiadczenia wiem,ze najdłuzej czeka sie na zaswiadczenie w US, reszta idzie
dosc gładko..
odpowiedz w sprawie przydzielenia zasiłku i dodatków przychodzi w terminie 14
dni od złożenia wniosku..
powodzenia
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,571,16020946,16020946,170zl_dla_samotnej_matki.html


Temat: Chore prawo, chory kraj.....
> figuruje). W GOPS-ie poinformowano mnie , że wyrok który mam nie upoważnia
> mnie do korzystania z funduszu alimentacyjnego , bo kwota jest całościowo na
> rodzinę , a nie rozpisana na poszczególne dzieci.

i tu jest pies pogrzebany.
Zapominacie Panie, że FA wypłaca za ALIMENTY, a autorka nie ma takowych
zasądzonych (ani nawet zabezpieczenia alimentów na czas trwania procesu). Ona ma
jedynie wyrok o zaspokojenie potrzeb rodziny a w zamian za to nie należą się
jakiekolwiek pieniadze od państwa.

Tak jak ktoraś z przedpiszczyń poradziła - założyłaś sprawę o rozwód, podałas
tam jaką kwotę alimentow chcesz (na każde dziecko z osobna). Teraz szybciutko
napisz do sądu wniosek o zabezpieczenie powództwa przez przyznanie tymczasowych
alimentów na czas trwania procesu (podaj na każde dziecko osobna kwotę ciut
niżsża od tego co podałaś w pozwie o rozwód). W uzasadnieniu napisz to co tu -
że facet nie płaci od dawna, nie pracuje, przedstaw zaświadczenie od komornika o
bezskutecznej egzekucji kasy na zabezpieczenie potrzeb rodziny i napisz, że
MOPOsy inne odmówiły Ci pomocy (i dlaczego).

Jak dostaniesz to zabezpieczenie (wydawane na posiedzeniu niejawnym i dużo
szybciej niż finalny wyrok rozwodowy) to ono jest natychmiastowo wykonalne (musi
mieć pięczeć klauzuli natychniatowej wykonalności) i idziesz z nim do komornika,
jak z niego nie ściągnie, to wtedy do FA i Ci będą płacić. Ale i tak potrwa to
co najmniej ze 2 miesiące.

PS. Dane z US czy ZUS ma prawo "pobrać" jedynie komornik, Ty sama nic nie
wskurasz. Swoją drogą komornikja też trzeba kontrolować i "popychać".

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,571,103408560,103408560,Chore_prawo_chory_kraj_.html


Temat: najdłuższa sprawa rozwodowa na świecie
najdłuższa sprawa rozwodowa na świecie
HELP!!!

Wróciłam właśnie z sądu, buzuje we mnie, potrzebuje pomocy i wsparcia.

Moja sytuacja jest bardzo, bardzo nietypowa, bo od 12 lat (słownie: dwunastu)
próbuję się rozwieść...i nic. Oczywiście, tyle nie trwa jedna sprawa - jestem
w trakcie czwartego już podejścia, ale nic nie wskazuje, żeby miało być lekko.

Pobraliśmy się w 1992 roku, a już trzy lata potem mieszkaliśmy osobno, tyle,
że było już dziecko (roczne wtedy). W 1997 roku wniosłam pierwszą sprawę o
rozwód, bo mąż okazał się psychopatą (takim prawdziwym, miał nawet papiery z
Instytutu Psychiatrii z diagnozą: osobowość schizoidalna, zespół nerwicowo -
depresyjny). Stosował przemoc psychiczną, a potem i fizyczną, zrobił mi z
życia piekło. Nie chciał z nami mieszkać. Jednym słowem - porażka.

Pomimo tego, nie chciał się zgodzić na rozwód i pierwsza sprawa ciągnęła trzy
lata, bo miał dobrego prawnika i przeciągał w nieskończoność. W końcu
zrezygnowałam, wycofałam pozew, ale i tak nie wróciliśmy do siebie.
Przeprowadziliśmy rozdzielność majątkową i każde z nas żyło na własny
rachunek, w innych miastach, po jakimś czasie z innymi partnerami.
Kontaktowaliśmy się tylko w sprawie dziecka.

W 2003 roku to on chciał się rozwieść, bo znalazł nową miłość. Nie robiłam
przeszkód, ale w trakcie rozwodu ona go rzuciła i zmienił zdanie. Oświadczył,
że wycofuje pozew. Wtedy sędzia przekwalifikowała wniosek na taki, żeby rozwód
był z jego winy - inaczej musiałabym wnosić pozew od nowa. Sprawa ciągnęła się
znowu trzy lata, bo on nie przychodził, podważał zeznania świadków, wzywał
ekspertów. W 2006 roku odpuściłam - żyłam z kimś innym, szkoda mi było nerwów
i pieniędzy.

Teraz znowu postanowiłam zawalczyć. W czerwcu miałam pierwsza rozprawę - nie
stawił się świadek. Dziś była druga. Mieliśmy obgadane, że on się zgadza, nie
będzie robił problemów. Rozwód miał być bez orzekania o winie, pełna kultura i
czysta formalność, skoro 14 lat nie żyjemy razem i nie mam mowy o
jakiejkolwiek więzi. Ku mojemu zdumieniu - on znowu sie nie zgodził na rozwód!
Sędzia zapytała czy wycofuję pozew albo chce mediacji, ale zdecydowałam, że
wnoszę o rozwód za winą obu stron. Pomyślałam, że nie udowodnię mu po tylu
latach, że to tylko jego wina.

Nie wiem, co teraz będzie. Czy sąd może nie udzielić mi rozwodu? Tyle lat
żyjemy jak obcy ludzie, całkiem osobno. Ja od czterech lat mieszkam na stałe z
innym mężczyzną, bardzo się kochamy i chcemy sie pobrać. A ta złośliwa kanalia
mówi mi: NIE! Jak powinnam postępować? Wziąć prawnika? Boję się, że do końca
życia będę skazana na życie w takiej fikcji.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,24087,99503815,99503815,najdluzsza_sprawa_rozwodowa_na_swiecie.html


Temat: opłaty notarialne
Witaj Anno,

anna233 napisała:

> Chcę sprzedać działkę budowlaną wartą 50 000 zł. Jakie dokumenty muszę
> zanieść do notariusza?

- Odpis z księgi wieczystej;
- Wypis z rejestru gruntów;
- Wypis z planu zagospodarowania przestrzennego;
- umowę nabycia przez Ciebie tej nieruchomości.
To podstawowe dokumenty.

W zależności od stanu prawnego i innych zdarzeń (a ja o tym nie wiem) może być
jeszcze konieczne przedłożenie:

- mapy sytuacyjnej z projektem podziału + prawomocnej decyzji podział
zatwierdzającej (to w przypadku kiedy w księdze masz np. działkę o powierzchni
1 hektar a chcesz sprzedać wydzielony obszar o powierzchni 1000 m2);

- zaświadczenie urzedu skarbowego zezwalające Ci na ujawnienie nabytego w
spadku prawa majątkowego (to w przypadku o ile nieruchomość nabyłaś w spadku);

- może być tak, że nie masz prowadzonej księgi wieczystej: wówczas przedkładasz
tytuł własnosci, który masz a może to być Akt własności ziemi (była taka
regulacja gruntów w latach 70-tych, albo Zaświadczenie ze Zbioru Dokumentów
wydane przez sąd wieczystoksięgowy - jest coś takiego jak Zbiór Dokumentów
czasami, albo postanowienie sądu o nabyciu przez zasiedzenie i wtedy dodatkowo
zaświadczenie urzędu skarbowego o opłaconym podatku od nabycia przez
zasiedzenia;
i w każdym z tu wymienionych przypadków koniecznie mapę tej nieruchomości
stanowiącą podstawę wpisu do księgi wieczystej (jak nie ma księgi to notariusz
musi wnioskować o jej założenie i nie ma tu wyboru);

- jeśli tytuł własności jest nadal na osobę, która już nie żyje to oczywiście
prawomocne postanowienia sądu i zaświadczenia urzedu skarbowego;

- jeśli jesteś/byłaś zamężna a nieruchomość stanowi wyłącznie Twój majątek to
musisz to udokumentować (to mogą być różne dokumenty, których nie sposób
wymienić, ale to mogą być odpisy skrócone aktów stanu cywilnego, albo wyrok
rozwodowy i umowa nabycia - chodzi o porównanie dat, że np. byłaś już po
rozwodzie kiedy nabyłaś, albo, że nabyłaś przed zawarciem związku
małżeńskiego). Hm, rozumiesz o co mi tu chodzi?

>Kto ponosi koszty ja czy kupujący?

Zależy jak Wy jako strony postanowicie - proponuję to uzgodnić wcześniej.
Ustawodawca niczego nie narzuca w tym zakresie pozostawiając decyzję stronom.
Najczęściej koszty te ponoszą nabywcy (taki zwyczaj), ale strony mogą inaczej
postanowić.

Moze tutaj od razu koszty od tych 50.00,-zł:
- podatek od czynności cywilnoprawnych: 2% tj. 1.000,-zl
- taksa notarialna: 910,-zł + VAT 22% tj. 200,20,-zl
- wniosek do sądu: 200,-zl + VAT 22% tj. 44,-zl
- oplata sądowa za wpis nabywcy do księgi: 720,-zl
- wypisy: ok. 180,-zl (za jedną stronę 7,32,-zł z VAT-em ale trochę się
uzbiera - w sumie zależy to od długości umowy i ilości wypisów).
Wszystkie te koszty należy wnieśc u notariusza przy zawieraniu umowy.

I jeszcze jedno odnośnie kosztów jako takich:
to co napisałam wyżej to koszty zawarcia umowy sprzedaży.
Po Twojej stronie jako sprzedającej może powstać jakieś Twoje zobowiązanie
wobec urzędu skarbowego.
Żebym Ci tutaj coś więcej mogła napisać (czy w ogóle jest czy nie ma)
musiałabyś mi napisać kiedy (data) w i jaki sposób nabyłaś tę nieruchomość
(kupiłas/sostałaś?) i czy działka jest zabudowana (jak tak to czym).

>Chciałabym,żeby kupujący wpłacił pieniądze na moje konto kiedy ma to zrobić?

Tu może być problem (nie musi być ale może) o ile nie będziecie mieć zawartej
umowy przedwstępnej w formie aktu, bo nabywca może się obawiać wcześniejszej
wpłaty na rachunek (na siłę potem Ciebie do notariusza? Rozumiesz o czym
piszę). Oczywiście często jadąc do notariusza strony wstępują do banku i
dokonują rozliczeń ale uprzedzam nabywca może mieć obawy (uzasadnione zresztą
gdyby się temu przyjrzeć).
Z kolei wpłata po akcie to dla Ciebie średnio korzystne bo sprzedajesz i
własność przechodzi w momencie podpisania aktu a masz tylko roszczenie o
zapłacenie ceny (gdybyście się na to zdecydowali to koniecznie zadbaj o
poddanie się egzekucji przez nabywcę co do zapłaty Ci ceny - nieco uproszczony
sposób dochodzenia należności).
Można jeszcze rozważyć (i dla mnie to jest bezpieczne dla obu stron) wpłacenie
wcześniej przez nabywcę ceny dla Ciebie do depozytu notariusza a po zawarciu
umowy notariusz Tobie wypłaca. Nie jest to często praktykowane bo to podraża
Wam koszty traksakcji - od przyjęcia pieniędzy do depozytu notariusz ma prawo
pobrać dodatkową taksę.
Wiem, że nadal chyba jest jeszcze praktykowane (mimo krytykowania tegoż)
wyjeżdżanie do banku w trakcie aktu (taki akt przerywany jakby) ale na ten
temat nie chcę się wypowiadać bo to dość kontrowersyjny temat i wiem, że nie
każdy notariusz się na to godzi.
Musisz tutaj porozmawiać ze swoim nabywcą jak to widzi - napisałam Ci sposoby
na jakie można się rozliczyć (przyniesienie gotówki dla Ciebie do notariusza
pominęłam bo taka możliwość jest oczywista i nawet nadal czasami praktykowana).

Wierząc, że wszystko dla Ciebie jasne - pozdrawiam Cię serdecznie. B.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,656,19386541,19386541,oplaty_notarialne.html


Copyright (c) 2009 Między górami sinoniebieskimi | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.